Jeśli chodzi o historię tego dania to razem z mamą natrafiłyśmy na nie w jednym z poczytnych pism kobiecych, jeszcze długo przed moimi studiami. Zasmakowało, więc trafiło do rodzinnego jadłospisu, a później sprawdziło się w warunkach studenckich (dosłownie troszeczkę je przerobiłam), więc teraz proponuje to danie Wam, moi drodzy czytelnicy.
Przysmak azjatycki (na 2 duże* porcje)
Składniki:
- 1 por
- 1 strąk czerwonej papryki (jeżeli jest sezon polecam świeżą, ale poza nim doskonale sprawdza się papryka konserwowa)
- 2 torebki ryżu
- pojedyncza pierś z kurczaka
- sos pieczarkowy lub grzybowy z torebki (chyba że macie trochę czasu to polecam sos zrobić samodzielnie - zdrowsze)
- olej do smażenia
- sól, pieprz do smaku (ostatnio dodałam szczyptę ziół prowansalskich, dobre wyszło, więc jak ktoś lubi to śmiało)
- Zaczynamy od umycia i oczyszczenia mięsa z tłuszczyku, a następnie kroimy w kostkę, następnie smażymy kilka minut na oleju oraz doprawiamy.
- W tym momencie warto zacząć gotować w lekko osolonej wodzie ryż (zgodnie z przepisem na opakowaniu). Pamiętamy, żeby czasami zamieszać kurczaka.
- Teraz zabieramy się za warzywa, konkretniej: myjemy, osuszamy, pora obieramy. Następnie kroimy paprykę w kostkę, a pora w krążki. Dodajemy do mięsa, mieszamy.
- Pora na sos. Przygotowujemy go według przepisu na opakowaniu, z tą różnicą, że nie gotujemy go osobno, lecz zimny wlewamy do potrawki i razem z wszystkim gotujemy przez ok. 8 minut.
- Na koniec ryż wykładamy na talerze i polewamy potrawką wedle upodobań. Smacznego!
Zamiast kurczaka można użyć 0,5 kg mięsa mielonego (wersja oryginalna, przed moimi studenckimi przeróbkami).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz